Spotkanie Q&A Rejs Przez Całe Mazury
  • Home
  • /
  • Blog
  • /
  • Spotkanie Q&A Rejs Przez Całe Mazury

Spotkanie Q&A Rejs Przez Całe Mazury

28 maja odbyło się spotkanie online na żywo, podczas którego przedstawiliśmy bliżej Rejs Przez Całe Mazury oraz odpowiedzieliśmy na wcześniej przysłane oraz zadawane na bieżąco pytania. Dla wszystkich, którzy nie mieli możliwości dołączenia do spotkania – publikujemy pełny zapis.

Spotkanie Q&A Rejs Przez Całe Mazury

Piotr Doliński: Dzień dobry, witam wszystkich państwa serdecznie na spotkaniu z Różą Wiatrów w sprawie imprez turystycznych. Witam serdecznie w imieniu swoim i firmy.

Kilka słów o nas: firma Róża Wiatrów istnieje już na rynku od prawie 30 lat. Organizujemy obozy, rejsy, szkolenia żeglarskie oraz wypoczynek dla dzieci, młodzieży i dorosłych. Dysponujemy Ośrodkiem wypoczynkowym w Węgorzewie nad jeziorem Święcajty oraz flotą jachtów. Przez te wszystkie lata wyszkoliliśmy tysiące żeglarzy i zapewniliśmy bezpieczny wypoczynek wielu dzieciom.

Ja nazywam się Piotr Doliński i pracuję w firmie od ponad 25 lat. Dzisiejsze spotkanie poprowadzi ze mną Kordian – nasz komandor, który od wielu lat prowadzi nasze rejsy turystyczne, w tym nasz kultowy „Rejs Przez Całe Mazury”. Jest to wyprawa, w trakcie której przepływamy ponad 100 km szlakiem Wielkich Jezior Mazurskich – z Węgorzewa do Rucianego-Nidy lub w odwrotnym kierunku, zależnie od turnusu.

Sam „Rejs Przez Całe Mazury” organizujemy od ponad 15 lat. Wzięło w nim udział już ponad 10 000 uczestników, a program tego rejsu został wyróżniony złotym medalem podczas targów turystycznych, więc mamy się czym poszczycić.

Jeśli chodzi o zapisy, można ich dokonać przez naszą stronę internetową www.roza.pl. Wypełnia się tam krótki formularz zgłoszeniowy, podając swoje dane. Tego samego lub następnego dnia pracownicy biura potwierdzają rezerwację i przesyłają mailowo komplet dokumentów oraz informacji.

Organizujemy transport zorganizowany z wielu miast Polski pod opieką naszych pilotów. Odjazdy odbywają się m.in. z Warszawy, Gdańska, Katowic, Olsztyna czy Wrocławia. Uczestnicy docierają na miejsce pociągiem lub autokarem. Gdy docierają na Mazury, następuje podział na załogi. Kordianie, czy mógłbyś opowiedzieć, jak wygląda podział załóg?

Kordian: Zawsze staramy się spełnić życzenia naszych uczestników. Przy zapisach można zaznaczyć, z jakim kolegą lub koleżanką chce się być na jachcie, a my te oczekiwania realizujemy. Załogi na jachtach są koedukacyjne (mieszane), natomiast na samym jachcie śpimy osobno – dziewczęta na jednym materacu/koi, a chłopcy na drugim. Dbamy o to, aby uczestnicy byli w pełni zadowoleni.

Piotr Doliński: Opowiedzmy teraz, na jakich jachtach kwaterowani są uczestnicy i jakie warunki tam panują.

Kordian: Na jachcie znajduje się sześć osób załogi plus sternik bądź sterniczka. Jacht wyposażony jest w kuchenkę gazową, miejsca do spania, szafki i półki na rzeczy osobiste oraz miejsca do przechowywania żywności i niezbędnych narzędzi. Pływamy na sprawdzonych od lat jachtach klasy Maxus oraz Fortuna 27.

Piotr Doliński: Ja chciałbym dodać informację o nowości. W tym roku wprowadzamy na Rejsach Przez Całe Mazury całkowicie nowe jachty Maxus, wyprodukowane w 2026 roku, które odbieramy prosto ze stoczni przed rozpoczęciem pierwszego turnusu. Zapewnią one uczestnikom zupełnie nowy, wysoki standard zakwaterowania. Każdy uczestnik może wybrać taki nowy jacht przy rezerwacji za niewielką dopłatą.

Przejdźmy do kwestii wyżywienia, o którą rodzice pytają najczęściej. Czy dzieci same przygotowują posiłki?

Kordian: I tak, i nie. Wyżywienie dostarczane jest przez firmę w formie cateringu. Codziennie rano kierowca z naszego ośrodka na Mazurach przywozi gotowy obiad na dzień bieżący oraz śniadanie i kolację na dzień następny. Są to posiłki gotowe, które na jachcie trzeba jedynie odgrzać. Czasami zdarza się, że np. kaszę lub makaron do mięsa z sosem załoga gotuje samodzielnie. Podsumowując: załoga przygotowuje posiłek, ale nie gotuje go od zera, ponieważ bazuje na dostarczonym cateringu. Ogólnych zasad zaradności w kuchni na pewno się nauczą.

Piotr Doliński: Kolejna sprawa: jest to rejs wędrowny, co oznacza, że codziennie jesteśmy w innym miejscu. Czy zawsze nocujemy w portach?

Kordian: Nie zawsze. Przeważnie co drugi dzień obóz zatrzymuje się na noc w miejscach bardziej dzikich, czyli na tak zwanych bindugach. Są to leśne przystanie z polem namiotowym, gdzie można zrobić ognisko i poczuć prawdziwy klimat Mazur. Dla wielu wieloletnich uczestników to ulubiony element Rejsu i wspaniała przygoda. W inne dni odwiedzamy duże porty, takie jak Sztynort czy Giżycko.

Piotr Doliński: Pojawiają się też pytania o charakter rejsu. Czy uczestnik nauczy się żeglować, czy będzie tylko pasażerem?

Kordian: Oczywiście, że się nauczy, jeśli tylko będzie chciał. Nie ma tu przymusu. Jest to rejs turystyczno-rekreacyjny, a nie kurs na patent żeglarski. Jeżeli uczestnik chce sterować, chłonąć wiedzę i wykonywać prace załoganta – ma ku temu pełną możliwość pod okiem sternika. Jeżeli woli się poopalać i odpocząć – również może to robić.

Piotr Doliński: Nasza kadra mocno zachęca do aktywności i wyjścia z kabiny. Często pytają państwo o telefony komórkowe. Nie zabieramy ich uczestnikom, ale staramy się ograniczać czas przed ekranem. Sternicy angażują młodzież w żeglugę i zapraszają za ster.

Zdarzają się też sytuacje, że w załodze mamy osoby, które posiadają już patent żeglarski. Jak do nich podchodzicie?

Kordian: Takie osoby chcą zazwyczaj podszlifować swoje umiejętności i przypomnieć sobie wiedzę. Są traktowane nieco inaczej – dajemy im więcej przestrzeni do samodzielnego popływania dla własnej przyjemności.

Piotr Doliński: Pływanie zajmuje nam co najmniej kilka godzin dziennie. A co robimy, gdy nie żeglujemy lub gdy pogoda się popsuje?

Kordian: Na dzikich bindugach wieczory spędzamy przy ognisku, śpiewając szanty przy gitarze i grając w gry. W portach, gdzie są boiska, gramy w siatkówkę lub piłkę. Zwiedzamy też ciekawe miejsca historyczne i turystyczne, takie jak Twierdza Boyen w Giżycku, zamek w Rynie, Mikołajki czy stacja badawcza PAN w Popielnie (Wierzbie).

A co do deszczu – jeśli po prostu pada, to pływamy dalej, trzeba mieć tylko kurtkę. Natomiast w przypadku burzy czy pogody sztormowej ze względów bezpieczeństwa natychmiast schodzimy ze szlaku lub w ogóle nie wychodzimy z portu. Jachty posiadają silniki, więc w ciągu maksymalnie pół godziny jesteśmy w stanie uciec do najbliższego brzegu z każdego miejsca, nawet ze środka jeziora Śniardwy. Bezpieczeństwo dzieci jest naszym bezwzględnym priorytetem. Wszyscy uczestnicy są ubezpieczeni od następstw nieszczęśliwych wypadków (NNW).

Piotr Doliński: Jeśli chodzi o upały – czy dzieci mogą się kąpać w jeziorze?

Kordian: Tak, jak najbardziej, ale przepisy są bezlitosne: kąpiemy się wyłącznie na wyznaczonych i strzeżonych kąpieliskach pod okiem ratowników.

Piotr Doliński: Wspomnę jeszcze o opcjach dodatkowych. Przy zapisach można dokupić firmowe bluzy (takie, jakie nosi kadra), śpiewniki, książki żeglarskie oraz zorganizowane atrakcje, takie jak paintball czy przejażdżki pojazdami buggy.

Przejdźmy do pytań, które najczęściej zadają rodzice podczas rozmów telefonicznych. Czy trzeba dziecku kupować profesjonalny sztormiak za kilka tysięcy złotych?

Kordian: Absolutnie nie. Wystarczy zwykła, dobra kurtka przeciwdeszczowa, wiatrówka lub softshell, jaką każdy ma w szafie. Podczas ulewy nie zmuszamy nikogo do stania na pokładzie – można schować się do kabiny. Bardzo przydatną rzeczą, którą warto zabrać, są natomiast kalosze.

Piotr Doliński: A jak wygląda sprawa fal i choroby morskiej na Mazurach?

Kordian: Fala na Mazurach jest zbyt mała, by wywołać klasyczną chorobę morską. Błędnik nie szaleje tak, jak na morzu. Osoby bardzo wrażliwe na jazdę samochodem mogą profilaktycznie wziąć Aviomarin, ale przebywanie na świeżym powietrzu sprawia, że objawy lokomocyjne są tu znacznie łagodniejsze niż w aucie.

Piotr Doliński: Czy młodzież cały czas pływa w kapokach (kamizelkach ratunkowych)?

Kordian: Nie pływa w nich bez przerwy. O konieczności założenia kamizelek decyduje komandor rejsu oraz sternik na podstawie warunków pogodowych. Na początku rejsu przeprowadzamy sprawdziany pływackie – osoby niepotrafiące pływać muszą nosić kamizelkę stale podczas przebywania na pokładzie. W przypadku pogorszenia pogody kapoki zakładają bezwzględnie wszyscy, łącznie ze sternikiem.

Rodzice pytają też o pościel. Na jachtach nie ma pościeli ani poduszek – każdy uczestnik musi zabrać ze sobą własny śpiwór. Kolejne pytanie dotyczy toalet i pryszniców na jachtach. Jak to wygląda?

Kordian: Nasze jachty nie mają wbudowanych pryszniców ani toalet – te jednostki są po prostu za małe na takie instalacje. Nie stanowi to jednak problemu. Dzienne bloki żeglowania nie trwają po 12 godzin bez przerwy. W każdej chwili, na życzenie uczestnika, możemy wpłynąć do najbliższego portu, by skorzystać z sanitariatów. Młodzież bardzo szybko się do tego przyzwyczaja. Dodam, że ponad połowę naszej kadry na tych rejsach stanowią kobiety (sterniczki). Jeśli dziewczęta mają jakiekolwiek intymne pytania czy problemy z higieną osobistą, zawsze mogą zwrócić się do damskiej części kadry, która służy pomocą.

Piotr Doliński: Pytanie od samych uczestników: czy na jachcie jest dostęp do internetu i prądu?

Kordian: Szlak ma ponad 100 km i zdarzają się dzikie miejsca w lasach czy na bindugach, gdzie zasięgu sieci komórkowej po prostu nie ma. W większości miejsc zasięg jest jednak dobry. Jeśli chodzi o prąd, to każdy jacht posiada własną instalację elektryczną, oświetlenie wnętrza i gniazda, w których uczestnicy mogą bez problemu naładować telefony. Kadra czuwa jednak nad tym, by telefony były używane jak najrzadziej. Rodzice mają stały kontakt z dziećmi – jeśli uczestnik nie odbiera, rodzic może zadzwonić bezpośrednio do sternika lub do mnie jako kierownika obozu.

Piotr Doliński:Czy na jachcie obowiązuje podział obowiązków? Czy zmuszamy dzieci do sprzątania?

Kordian: Życie sześciu osób na małej powierzchni wymaga zasad. Uczestnicy uczą się etykiety żeglarskiej, porządku i odpowiedzialności. Muszą utrzymać czystość wokół siebie i przygotować posiłek dla reszty grupy. Obowiązkami w załodze wymieniają się rotacyjnie. To uczy prostej zaradności życiowej i kształtuje charaktery.

Pojawiło się też pytanie o połączenie rejsu z egzaminem na patent. Czy na tym rejsie można go zdobyć?

Piotr Doliński: „Rejs Przez Całe Mazury” ma charakter wyłącznie turystyczno-rekreacyjny i nie kończy się egzaminem. To idealna opcja dla osób, które chcą odpocząć, spróbować żeglarstwa od najprzyjemniejszej strony lub zdobyć praktykę po zdanym wcześniej patencie. Jeśli ktoś chce odbyć typowe szkolenie i zdać egzamin na patent Żeglarza Jachtowego, powinien wybrać z naszej oferty „Rejs Szkoleniowy”.

Ostatnie kwestie: kieszonkowe. Uczestnicy powinni mieć ze sobą gotówkę na drobne wydatki. Choć opłacamy wszystkie opłaty portowe, to korzystanie z pryszniców w niektórych portach bywa dodatkowo płatne indywidualnie. Jeśli chodzi o muzykę na jachcie – można jej słuchać, ale odradzamy zabieranie wielkich głośników. Stawiamy na wyciszenie, integrację i obcowanie z naturą.

Zapraszamy serdecznie do zapisów. Nasze dwutygodniowe turnusy ruszają co tydzień w każdą niedzielę, począwszy od 28 czerwca. Jeżeli dwa tygodnie to dla dziecka zbyt długo na pierwszy raz, oferujemy również rejsy tygodniowe pod nazwą Tydzień w Krainie Wielkich Jezior Mazurskich.

Kordian prowadzi turnusy od 2 sierpnia oraz kolejny od 16 sierpnia.

Gwarantujemy wspaniałą, bezpieczną atmosferę i profesjonalną kadrę. W razie dalszych pytań zachęcamy do kontaktu z naszym Biurem Obsługi Klienta. Do widzenia!

Zapis video ze spotkania możesz obejrzeć TUTAJ.

Masz więcej pytań? Nasz zespół chętnie rozwieje wszelkie wątpliwości! Skontaktuj się bezpośrednio z naszym Biurem Obsługi Klienta lub odwiedź stronę www.roza.pl.

Co znajdziesz na naszym blogu?

Nasze wpisy mają przekazywać realną wartość w postaci pomocnych informacji, które pomogą rozwiać Twoje jakiekolwek wątpliwości dotyczące wyjazdów.

Ostatnie wpisy

Spotkanie Q&A Szkolenia żeglarskie

Spotkanie Q&A Szkolenia żeglarskie

25 maja odbyło się spotkanie online na żywo, podczas którego przedstawiliśmy bliżej Rejs Szkoleniowy i Obóz Szkoleniowy, omówiliśmy różnice między nimi oraz odpowiedzieliśmy na wcześniej przysłane oraz zadawane na bieżąco pytania. Dla wszystkich, którzy nie mieli...

Jaki obóz dla nastolatka wybrać?

Jaki obóz dla nastolatka wybrać?

Jaki obóz dla nastolatka wybrać? Wybór odpowiedniego wyjazdu wakacyjnego dla młodzieży to spore wyzwanie. Kluczem do sukcesu jest dopasowanie obozu do wieku, poziomu intensywności oraz indywidualnych zainteresowań nastolatka. Odpowiednio dobrana kolonia lub obóz...

Rejsy jachtem a obozy żeglarskie – jaka jest różnica?

Rejsy jachtem a obozy żeglarskie – jaka jest różnica?

Rejsy jachtem a obozy żeglarskie – jaka jest różnica? Poradnik dla rodziców Główna różnica polega na logistyce i zakwaterowaniu: obozy żeglarskie to wyjazdy stacjonarne (baza w ośrodku w Węgorzewie, noclegi w domkach, codzienne pływanie po jednym jeziorze) idealne dla...

Bądź z nami na bieżąco