Podczas spotkania online na żywo, podczas którego przedstawiliśmy bliżej ofertę wyjazdów zimowych, omówiliśmy różnice między nimi oraz odpowiedzieliśmy na wcześniej przysłane oraz zadawane na bieżąco pytania. Dla wszystkich, którzy nie mieli możliwości dołączenia do spotkania – publikujemy pełny zapis.
Najczęściej zadawane pytania – Zimowiska 2026 – Spotkanie Q&A
Magda: Dobry wieczór państwu, witam wszystkich serdecznie na naszym spotkaniu różowiatrowym, na którym poopowiadamy na wszelkie pytania związane z naszymi zimowymi wyjazdami. Masz jakieś pytania na temat zimowiska naszego na Chopoku lub we Włoszech? Zadaj je, a my chętnie tu odpowiemy.
Ja nazywam się Magda. Będziemy razem tutaj dzisiaj z Piotrkiem odpowiadać na wszystkie państwa pytania, ale też krótko opowiemy, jak wyglądają nasze zimowiska.
Przedstawimy generalnie wszystkie kwestie organizacyjne: jak wygląda transport, zakwaterowanie, sprzęt własny lub wypożyczony. Opowiemy też, jak dbamy o bezpieczeństwo na naszych wyjazdach, jak wyglądają szkolenia narciarskie i snowboardowe, i na sam koniec przejdziemy do sesji Q&A. Więc jeśli w trakcie zrodzą się państwu jakieś pytania, to prosimy o ich zadawanie i z chęcią na koniec naszej sesji na nie odpowiemy.
Piotr: Proszę państwa, na pewno ważne jest dla państwa, z kim wysyłają państwo swoje dzieci. Więc dla tych, którzy nas nie znają, dwa słowa o firmie Róża Wiatrów, która jest organizatorem tego wyjazdu. Firma powstała ponad 25 lat temu. Na początku organizowaliśmy wyjazdy żeglarskie na Mazurach, obozy przygody, wyjazdy letnie. Około 12–13 lat temu rozpoczęliśmy naszą zimową przygodę i zaczęliśmy organizować wyjazdy narciarskie i snowboardowe. Pierwszą naszą destynacją była właśnie Słowacja i Chopok – tam mamy swoją bazę. A od ubiegłego roku zaczęliśmy organizować również obozy we Włoszech. Na Chopoku przez te lata rozwinęliśmy naprawdę duże obozy, organizujemy wyjazdy łącznie dla kilkuset osób przez całe ferie zimowe. W tym roku planujemy pobić rekord, ponieważ organizujemy obozy we Włoszech we wszystkich terminach ferii.
Magda: No właśnie, jak wygląda transport na Chopok? Transport organizujemy ze wszystkich większych miast w Polsce, w zależności od wybranego terminu, kiedy dane województwo ma ferie. Transport jest organizowany głównie autokarami, natomiast może się zdarzyć, że z jakiegoś miasta będzie transport łączony – na przykład pociągiem lub busem do innego miasta i tam dzieci przesiądą się do autokaru. O wszystkich takich szczegółach będą państwo informowani w komunikatach przejazdowych. One są wysyłane kilka dni przed wyjazdem – jest tam ściśle określona godzina zbiórki, miejsce zbiórki i wszystkie potrzebne informacje oraz numer kontaktowy do pilota, który zbiera dzieci i jedzie z nimi do miejsca docelowego. Jak wygląda teraz transport we Włoszech? Może opowiesz, Piotrek?
Piotr: Jeśli chcą państwo szusować na włoskich stokach, no to niestety ta podróż troszeczkę dłużej trwa niż na Słowację, do Liptowskiego Mikulasza, gdzie od granicy jest jakieś 80 km. Tu niestety trzeba liczyć kilkanaście godzin – na przykład z Warszawy jedzie się około 16 godzin z przerwami. Ale uciążliwość podróży na pewno zrekompensują wspaniałe włoskie stoki.
Magda: Zakwaterowanie na Chopoku: nasze obozy, tak jak Piotrek wspominał, robimy już od wielu, wielu lat i cieszą się dużym zainteresowaniem. Mamy kilka pensjonatów. Co jest ważne w momencie zapisywania: jeżeli macie ochotę pojechać ze swoją koleżanką lub kolegą, sprawdźcie, czy na pewno zapisaliście się do tego samego pensjonatu. Pensjonaty są od siebie oddzielone. Na stoku możecie razem jeździć, bo wtedy zbiera się cały obóz, natomiast jeżeli zależy wam na tym, żeby być we wspólnym pokoju, zwróćcie uwagę, który hotel wybieracie. Wszystko jest szczegółowo opisane na stronie internetowej w ofercie. Pensjonaty są bardzo dobrze wyposażone, nowoczesne, odświeżone, w każdym pokoju jest łazienka. Na dole jest zawsze sala ze stołem bilardowym czy z innymi atrakcjami, gdzie organizujemy zajęcia popołudniowe, oraz stołówka, gdzie spożywamy posiłki.
Piotr: Zakwaterowanie na Słowacji jest w trzech pensjonatach: to jest pensjonat Galanto, Horec i hotel Mnich. Pensjonaty są naprawdę w wysokim standardzie – pensjonat Horec i Galanto w tym roku przeszły generalny remont, więc wszystko jest odnowione. Natomiast we Włoszech zatrzymujemy się już drugi rok w bardzo urokliwym hotelu Locanda Eliza. Naprawdę przytulne pokoje dwu-, trzy- i czteroosobowe. Jest to prywatny hotelik, który prowadzi przemiła, bardzo gościnna Włoszka – o czym mogli się przekonać nasi uczestnicy ubiegłych zimowisk. Tam również wszystkie pokoje są z łazienkami, bardzo dobrze wyposażone, także nikt na standard zakwaterowania narzekać na pewno nie będzie.
Magda: Wyżywienie: ze względu na to, że staramy się maksymalnie wykorzystać dni na Chopoku, rano spożywamy śniadanie w formie szwedzkiego stołu, więc każdy znajdzie coś dla siebie. Następnie dostajemy suchy prowiant na stok – na ogół jest to sok do picia, owoc, słodka bułka lub słodycz, który możemy zabrać ze sobą. Po powrocie ze stoku wracamy na ciepłą, dwudaniową obiadokolację – idealny posiłek na rozgrzanie, każdy jest w stanie się najeść.
Piotr: We Włoszech – słynne włoskie jedzenie. Zaczynamy śniadaniem: można zjeść na słodko, rogalik i ciasteczko, ale mamy też cały bufet włoskich specjałów i do tego wyśmienitą włoską kawę. Na stoku wyżywienie w trakcie dnia jest we własnym zakresie, natomiast wracamy około godziny 17:00–18:00 na dwudaniową obiadokolację. Po ubiegłorocznych zimowiskach cała kadra chce z powrotem jechać do Włoch – pasty, pizza, jedzenie w takich ilościach, że jest nie do przejedzenia.
Magda: Kwestia sprzętu: osoby, które mają swój sprzęt, jak najbardziej zabierają go ze sobą. Pierwszego dnia instruktorzy sprawdzą go pod kątem bezpieczeństwa i prawidłowego ustawienia. Osoby, które sprzętu nie mają, mogą go wypożyczyć na miejscu. Można też dobrać pojedyncze elementy, np. same buty czy samą deskę. Najlepiej zgłosić to wcześniej w formularzu przed obozem. Na Słowacji wypożyczalnia przyjeżdża do pensjonatu wieczorem w dniu przyjazdu, więc większość sprzętu dobieramy już wtedy, a ewentualne braki uzupełniamy rano na stoku.
Piotr: Dodam ważną rzecz: często rodzice pytają, czy nie lepiej wypożyczyć sprzęt w Polsce. Uważam, że nie. Zaletą wypożyczalni na miejscu jest to, że jeśli po pierwszym dniu okaże się, że buty są za ciasne lub za luźne, możemy ten sprzęt bez problemu wymienić. Wypożyczając w Polsce, jesteśmy skazani na jeden zestaw przez cały wyjazd. We Włoszech pierwszego dnia idziemy wspólnie z instruktorami do pobliskiej wypożyczalni, gdzie wszystko dopasowujemy.
Bezpieczeństwo: wysyłając dziecko, zawierzają państwo jego bezpieczeństwo naszej kadrze. Dbamy o to, by urazów było jak najmniej.
Magda: Pierwszego dnia przedstawiamy szczegółowy regulamin. Na stoku jeździmy w małych grupach, instruktorzy zwracają uwagę na bezpieczne miejsca zatrzymywania się. Każdy członek kadry posiada uprawnienia wychowawcy i instruktora. Na stoku instruktor udziela pierwszej pomocy, a w razie potrzeby na Chopoku wzywana jest Horská služba, która transportuje poszkodowanego do szpitala.
Piotr: Wszyscy uczestnicy są ubezpieczeni w cenie imprezy: ubezpieczenie kosztów leczenia za granicą do 100 000 zł, ubezpieczenie NNW oraz OC. W razie konieczności ubezpieczenie pokrywa również wezwanie i transport helikopterem ratunkowym. Mamy wypracowane procedury szybkiego reagowania. Drobne urazy zaopatrujemy na miejscu, a przy poważniejszych korzystamy ze szpitala w Liptowskim Mikułaszu.
Magda: Szkolenie: dzielimy grupy narciarzy i snowboardzistów według poziomu zaawansowania po teście umiejętności pierwszego dnia. Dla osób stawiających pierwsze kroki jest osobny, dedykowany instruktor. Grupy są elastyczne – jeśli ktoś robi szybkie postępy, przesuwamy go do grupy bardziej zaawansowanej. Dzień zaczynamy od wspólnej rozgrzewki, a w ciągu dnia robimy wspólną przerwę w jednym miejscu, by znajomi z różnych grup i dyscyplin mogli się spotkać.
Piotr: We Włoszech również dzielimy grupy według umiejętności, ale ważna uwaga: obóz we Włoszech jest przeznaczony wyłącznie dla osób średnio zaawansowanych i zaawansowanych. Trasy są bardziej wymagające, dlatego nie przyjmujemy tam osób początkujących. Osoby początkujące zapraszamy na Słowację, a do Włoch zapraszamy tych, którzy jeżdżą minimum dwa sezony.
Magda: Poza stokiem na Słowacji codziennie dzieje się coś nowego: wyjazd na termy do Tatralandii, zwiedzanie Jaskini Wolności, gry miejskie w Liptowskim Mikułaszu, dyskoteki, karaoke oraz wieczór ze smarowaniem i serwisowaniem sprzętu.
Piotr: We Włoszech również prowadzimy warsztaty sprzętowe i integrację, choć ze względu na intensywną jazdę młodzież wieczorami stawia głównie na regenerację i odpoczynek.
Odpowiedzi na pytania uczestników (Q&A)
Czy na Chopoku jest stromo?
- Piotr: Są trasy strome (czarne), ale są też szerokie trasy niebieskie przygotowane od zera dla osób początkujących w każdym wieku. Zaawansowani mają do dyspozycji trudne trasy czerwone i czarne.
Czy zaawansowani będą się nudzić na Chopoku?
- Magda: Zdecydowanie nie. Chopok oferuje bardzo urozmaicone trasy i instruktorzy zabierają zaawansowane grupy w najtrudniejsze rejony ośrodka.
Co jest wliczone w cenę wyjazdu?
- Piotr: Wyjazd obejmuje zakwaterowanie, pełne wyżywienie, szkolenie z instruktorami, ubezpieczenie i dojazd z wybranych miast. Dodatkowo płatne jest wypożyczenie sprzętu oraz dopłaty do niektórych miast wyjazdowych oraz karnety narciarskie. Tatralandia na Chopoku jest w cenie.
Czy są przerwy w trakcie jazdy?
- Magda: Tak, robimy dłuższą przerwę dla całego obozu, podczas której można zjeść prowiant, napić się ciepłej herbaty lub kupić posiłek w barze.
Jak wyglądają warunki śniegowe?
- Piotr: We Włoszech śnieg jest gwarantowany. Na Chopoku funkcjonuje nowoczesny system naśnieżania. Przez kilkanaście lat naszej pracy nie zdarzyła się sytuacja uniemożliwiająca jazdę.
Czy instruktor patrzy na wiek przy podziale na grupy na stoku?
- Magda i Piotr: Na stoku liczą się wyłącznie umiejętności, nie wiek. Grupy są jednorodne pod względem poziomu jazdy.
Czy jeździcie po całym Chopoku i w całych Włoszech?
- Piotr: Na Chopoku początkujący zaczynają od strony północnej, a grupy zaawansowane korzystają z całego ośrodka (blisko 50 km tras). We Włoszech korzystamy z ośrodków o łącznej długości tras sięgającej 300 km.
Do której godziny trwa jazda na stoku?
- Magda i Piotr: Zależnie od miesiąca i działania wyciągów jeździmy maksymalnie do 15:30–16:00, a ze stoku schodzimy około 16:00–16:30.
Ile wynosi kieszonkowe na jedzenie na stoku?
- Piotr: Ceny na stoku na Słowacji są zbliżone do polskich: frytki lub herbata to koszt ok. 3–4 €, a danie obiadowe (kotlet, zapiekanka) to ok. 7–10 €.
Ilu uczestników przypada na instruktora?
- Piotr: Średnio od 10 do 15 osób, a w grupach początkujących zaledwie 7–8 osób na instruktora.
Czy instruktorzy są z dziećmi poza stokiem?
- Magda: Tak, kadra sprawuje opiekę całodobowo, zarówno na stoku, jak i w obiektach noclegowych.
Jaki jest przedział wiekowy uczestników?
- Piotr: Włochy od ok. 13 lat (ze względu na wymagania tras), Słowacja od ok. 10–11 lat. Najliczniejsza grupa to młodzież w wieku 14–17 lat.
Zasady dotyczące telefonów komórkowych:
- Magda i Piotr: Telefonów nie zabieramy. Obowiązuje zakaz korzystania z nich wyłącznie w trakcie zajęć na stoku i zorganizowanych warsztatów.
Co oznacza poziom średnio zaawansowany do wyjazdu do Włoch?
- Piotr: Swobodna, pewna jazda na krawędziach po trasach czerwonych (zarówno na nartach, jak i na snowboardzie).
Procedura przy kontuzjach i urazach:
- Piotr: Informujemy rodziców po postawieniu diagnozy przez lekarza w szpitalu. W przypadku urazu wykluczającego z dalszego udziału w obozie konieczny jest odbiór dziecka przez rodziców, chyba że stan wymaga transportu medycznego w ramach polisy KL. Zalecamy także wykupienie ubezpieczenia od kosztów rezygnacji.
Dostęp do wody i wyjścia do sklepów:
- Magda i Piotr: Woda w kranach w obiektach jest źródlana i zdatna do bezpośredniego picia. Dodatkowo co drugi dzień po nartach organizowane są wyjazdy do marketu.
Dobór pokoi i współlokatorów:
- Magda i Piotr: Uwzględniamy prośby o wspólne zakwaterowanie znajomych w ramach tego samego pensjonatu. Pozostałe pokoje dobierane są ściśle według kategorii wiekowej.
Ceny wypożyczenia sprzętu na Słowacji:
- Piotr: Komplet (narty/snowboard + buty) to ok. 79 € za turnus, natomiast pojedynczy element to 49 € za turnus.
Wymagane wyposażenie własne:
- Magda i Piotr: Obowiązkowy jest kask na stoku, a także odzież narciarska/snowboardowa, bielizna termoaktywna, rękawice i odpowiednie skarpety.
Masz więcej pytań? Nasz zespół chętnie rozwieje wszelkie wątpliwości! Skontaktuj się bezpośrednio z naszym Biurem Obsługi Klienta lub odwiedź stronę www.roza.pl.
Zapis video ze spotkania możesz obejrzeć TUTAJ.





